Coraz więcej Polaków deklaruje, że będzie czynnie walczyć w obronie ojczyzny, ale zaledwie co piąty Polak gotów jest zapłacić więcej za paliwo, aby nie pochodziło ono z Rosji. Nowe badanie Human Answer Institute i Zymetrii pokazuje społeczeństwo pełne sprzeczności, które coraz mocniej odczuwa skutki kryzysów i wojny za naszą granicą.
Kiedy pytamy Polaków, jak zachowaliby się w razie napaści Rosji na nasz kraj, 20% deklaruje gotowość do czynnej walki za ojczyznę – i jest to o 5 punktów procentowych więcej niż pod koniec marca 2024 r. Wyniki zgromadzone w badaniu pt. „Odpowiedzi na pytania jutra – edycja 2025” sugerują zarówno stosunkowo niską gotowość społeczną do czynnej walki, jak i wysoki poziom deklaratywnego zaangażowania we wsparcie walczących i organizowania pomocy (45% badanych). 21% respondentów sygnalizuje, że w przypadku wojny starałoby się wyjechać, aby ratować siebie i bliskich.
Gdy przyjrzymy się bliżej wynikom, okazuje się, że 76% deklarujących, że w przypadku konfliktu zbrojnego będą walczyć, stanowią mężczyźni. Wśród osób potwierdzających chęć starania się o wyjazd za granicę, aby chronić siebie, swoich bliskich lub swój majątek, jest 65% kobiet. Z badania wynika, że chętniej wyjadą osoby z wyższym wykształceniem, osoby bezdzietne oraz mieszkańcy południowo-zachodniej Polski. Jeśli chodzi o osoby, które będą czynnie bronić ojczyzny, istotną nadreprezentację odnotowano u zatrudnionych w sektorach przemysłu spożywczego i budownictwa.
To nie tylko dane o potencjalnym konflikcie – to również dane o zaufaniu do państwa, kondycji naszej wspólnoty i o poczuciu bezpieczeństwa. Choć dyskusja o powszechnym patriotyzmie jest dziś żywa, liczby pokazują, że 1 na 5 Polaków jest gotów walczyć, tyle samo chce wyjechać z kraju, a reszta obsadza się w roli pomocnika (45%) lub obserwatora (14%). Jak na powszechnie panującą opinię o braku patriotyzmu, zaangażowania i postawie ucieczkowej, dane te nie napawają znaczącym pesymizmem. Zwykle w konfliktach zbrojnych nie walczy całe społeczeństwo, ale całe powinno iść walczącym z pomocą. Najważniejsze zadanie na najbliższe lata to jak budować w nas solidarność i wspólnotę, abyśmy w obliczu trudnych czasów byli jednością, mieli zaufanie do siebie i do państwa.
Jan Ołdakowski, współzałożyciel Human Answer Institute
Kiedy pytamy o koszty polityki międzynarodowej, 44% Polaków nie chce płacić 10% więcej za paliwo, aby mieć pewność, że nie pochodzi ono z Rosji. Do takiej opłaty gotowych jest jedynie 20% pytanych. Co istotne, wśród osób, które sprzeciwiają się wyższym cenom, dominują mężczyźni, osoby młode (18-34 lata), osoby zarabiające powyżej 10 tys. zł netto, a także zorientowane na sukces finansowy. Najsłabiej w tej kwestii wypadają osoby, które nie były na wyborach, deklarujący poparcie dla Konfederacji, którzy paradoksalnie częściej niż inni zapewniają, że w razie potrzeby pójdą walczyć za ojczyznę. O sprzeciwie częściej mówią również osoby, które w razie konfliktu deklarują chęć opuszczenia kraju.
Dane jasno pokazują, że jesteśmy narodem chętnym do wielkich czynów, ale mniej otwartym na małe wspólne działania, które są przecież prostsze i nie wymagają aż tak wielkich poświęceń. Jak pokazują inne badania, wiąże się to z niskim zaufaniem do tego, co ktoś deklaratywnie obiecuje, szczególnie jeśli wiąże się to z konsekwencjami finansowymi. Po latach niepewności gospodarczej i inflacji bardziej zwracamy uwagę na nasze budżety.
Anna Gołębicka, współzałożycielka Human Answer Institute
Analizując dane z raportu, można odnieść wrażenie, że Polacy są dziś narodem rozdartym: między solidarnością a zmęczeniem, między wartościami a portfelem. Owe sprzeczności pokazują, jak bardzo potrzebujemy dziś uczciwego i transparentnego państwa i otwartej debaty o tym, co nas łączy, a co dzieli.
Jan Ołdakowski, współzałożyciel Human Answer Institute
Wyniki badania pokazują również, że Polacy coraz lepiej rozumieją potrzebę przygotowania się na sytuacje kryzysowe. Aż 69% deklaruje chęć wzięcia udziału w szkoleniu z obrony cywilnej, choć aż 55% tylko pod warunkiem, że państwo za to zapłaci. To kolejny dowód na to, że deklaratywna gotowość do działania zderza się z oczekiwaniami i pewnymi wymaganiami finansowymi.
Obraz, jaki wyłania się z badania Human Answer Institute i Zymetrii, to obraz społeczeństwa, które staje przed trudnymi pytaniami. Czy jesteśmy gotowi do wspólnego działania? Czy chcemy ponosić koszty solidarności? Te pytania nie mają łatwych odpowiedzi, ale warto je zadawać — zwłaszcza teraz, gdy świat wokół nas zmienia się szybciej, niż byśmy chcieli. Założyciele Human Answer Institute wierzą, że rozmowa o prawdziwych emocjach i postawach Polaków jest potrzebna, by podejmować mądre decyzje – także te, które wykraczają poza bieżącą politykę.