Podstawowa opieka zdrowotna w Polsce pozostaje systemem stabilnym, ale decyzje pacjentów o wyborze placówki są napędzane przede wszystkim wygodą i przyzwyczajeniem, a nie aktywnym porównywaniem jakości usług. Takie wnioski płyną z ogólnopolskiego badania Human Answer Institute i agencji badawczej Brainlab dotyczącego relacji dorosłych Polaków z placówkami POZ.
Lokalizacja wyraźnie wygrywa z jakością
Analiza czynników wyboru pokazuje wyraźny rozdźwięk pomiędzy znaczeniem dostępności geograficznej, a kryteriami jakościowymi. Bliskość placówki pozostaje zdecydowanie najważniejszym czynnikiem decyzyjnym (52%), wyraźnie dystansując wszystkie inne kryteria.
Czynniki związane z jakością opieki pojawiają się znacznie rzadziej i są rozproszone między wiele pojedynczych aspektów doświadczenia pacjenta. Najczęściej wskazywane z nich to zaufanie do konkretnego lekarza (25%), możliwość załatwiania spraw zdalnie takich jak e-recepty czy teleporady (22%), dostępność terminów (21%) oraz podejście personelu do pacjenta (19%). Kolejne elementy jakościowe, takie jak organizacja rejestracji czy zakres usług, osiągają jeszcze niższe poziomy wskazań.
Zestawienie tych wyników pokazuje, że choć pacjenci dostrzegają różne aspekty jakości POZ, żaden pojedynczy element jakości nie zbliża się skalą do znaczenia lokalizacji. Decyzja o wyborze przychodni ma przede wszystkim charakter pragmatyczny – oparty na wygodzie i dostępności, a nie konkurencyjno-jakościowy.
Michał Gmurek z agencji badawczej Brainlab
POZ jako infrastruktura, nie rynek jakości
Zebrane wyniki sugerują, że w percepcji pacjentów podstawowa opieka zdrowotna funkcjonuje przede wszystkim jako infrastruktura pierwszego kontaktu.
POZ to element codziennej logistyki zdrowotnej, a nie obszar aktywnej konkurencji jakościowej między placówkami. Silna koncentracja wskazań na lokalizacji przy jednoczesnym rozproszeniu czynników jakościowych może oznaczać, że dla większości pacjentów POZ jest usługą „blisko i wygodnie dostępną”, której jakość ma znaczenie wtórne.
W praktyce oznacza to, że poprawa jakości opieki nie zawsze przekłada się bezpośrednio na decyzję o wyborze placówki, jeśli nie towarzyszy jej wysoka dostępność geograficzna i organizacyjna.
Smutna konstatacja, jest taka, że większość właścicieli placówek POZ nie ma motywacji do poprawy jakości, bo pacjenci nie dokonują aktywnego jej porównania. Dlatego też (poza chlubnymi wyjątkami, które przekonały się, że warto inwestować w jakość) nasza podstawa systemu pozostaje, na poziomie – blisko i to wszytko. Można wręcz powiedzieć „pacjent nie oczekuje, więc nie dostaje” lub jak było to w starej reklamie taniego proszku do prania „skoro nie widać różnicy to po co przepłacać".
Anna Gołębicka, ekonomistka i strateżka HAI
Dominacja kryterium dostępności widoczna w wynikach badania wskazuje na szerszy mechanizm funkcjonowania systemu. System POZ działa bardziej w logice stabilności, niż dynamicznej konkurencji. Pacjenci rzadko porównują placówki pod względem jakości, a raz podjęta decyzja zwykle pozostaje niezmienna przez lata. Ponad dwie trzecie dorosłych Polaków nie planuje zmiany swojej placówki POZ, co więcej to przywiązanie rośnie wraz z wiekiem pacjenta.
Wysoka stabilność relacji pacjent–placówka może być przejawem inercji systemowej, czyli niskiej skłonności do zmiany wynikającej z przyzwyczajenia, ograniczonej wiedzy oraz dominacji kryterium wygody.
Michał Gmurek z agencji badawczej Brainlab
Konsekwencje dla funkcjonowania systemu
Wnioski z badania wpisują się w szerszą dyskusję dotyczącą konstrukcji systemu ochrony zdrowia, znaczenia jego segmentów, odwracania piramidy świadczeń i roli Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych oraz Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej (NPL) jako miejsc pierwszego kontaktu w sytuacjach postrzeganego braku dostępności POZ.
Jeśli podstawowym oczekiwaniem pacjenta pozostaje bliskość placówki i łatwość uzyskania świadczenia, zwłaszcza poza standardowymi godzinami pracy przychodni, będzie to prowadzić do dodatkowego obciążenia NPL i SOR, nawet w przypadkach, które nie mają charakteru nagłego. Dodatkowo aktualny układ redukuje POZ do roli bliskiego punktu pierwszego kontaktu, a nie pełnoprawnego filaru podstawowej opieki zdrowotnej – czyli szybko, blisko, mało wymagam, co sprawia, że na tak rachitycznych nóżkach żaden system się nie utrzyma.
Różnice pokoleniowe i świadomość systemu
Wyniki badania nie przynoszą zaskoczenia w wymiarze demograficznym, wraz z wiekiem rośnie zarówno świadomość związana z funkcjonowaniem placówki POZ, jak i siła relacji z lekarzem rodzinnym. Wiąże się ze zwiększoną częstotliwością korzystania z opieki zdrowotnej. Wśród młodszych osób (18–34 lata) poziom zaangażowania pozostaje wyraźnie niższy, a wybór placówki często jest konsekwencją wcześniejszych decyzji rodziców.
Badanie wskazuje również na ograniczoną świadomość narzędzi umożliwiających aktywne zarządzanie wyborem lekarza. Część pacjentów nie wie, jak sprawdzić aktualną deklarację lub zmienić swoją placówkę POZ, mimo dostępności narzędzi cyfrowych.
Sondaż został zrealizowany przez agencję badawczą Brainlab w dniach 6-9 lutego 2026 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie losowo-kwotowej Polaków w wieku 18+ (N=1070). Kwoty dobrano zgodnie ze strukturą populacji ze względu na płeć, wiek, województwo oraz wielkość miejscowości zamieszkania. Próba ważona według danych GUS.


