Blokada kont, utrata paszportu, zerwane współprace i wielomiesięczna walka o powrót do normalności. W podcaście „W stylu Krychowiaka” w RMF FM Oj Wojtek po raz pierwszy tak szeroko opowiedział o kulisach najtrudniejszego okresu w swoim życiu. Nie ukrywa, że najbardziej bolały go nie pieniądze, lecz utrata możliwości robienia tego, co kocha najbardziej – podróżowania.
Twórca internetowy przyznał, że o wybuchu afery związanej z loteriami dowiedział się dopiero po opuszczeniu Korei Północnej.
– Nie miałem internetu. Kiedy przekroczyłem granicę i włączyłem telefon, zobaczyłem dziesiątki nieodebranych połączeń od rodziny i prawnika. Od razu wiedziałem, że wydarzyło się coś bardzo poważnego.
Jak podkreśla, od początku chciał dobrowolnie wrócić do Polski i wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy.
– Byłem przekonany, że działałem zgodnie z prawem i w dobrej wierze. Najtrudniejsze było poczucie bezsilności. Nagle nie mogłem robić tego, co kochałem najbardziej. Nie pieniądze były największym problemem. Najbardziej bolało mnie to, że zabrano mi poczucie sprawczości. Odebrano mi możliwość decydowania o własnym życiu i podróżowania.
Oj Wojtek zdradził również, co pomogło mu przetrwać ten okres.
– Pisanie książki i sport. Potrzebowałem czegoś, nad czym mam pełną kontrolę. Trenowałem niemal codziennie, a kilka miesięcy później przebiegłem swój pierwszy stukilometrowy ultramaraton.
Dziś, mimo że postępowanie nadal trwa, twórca patrzy w przyszłość z optymizmem.
– Wierzę, że prawda się obroni. Ta historia nauczyła mnie doceniać rzeczy, które wcześniej wydawały się oczywiste. Dzisiaj jeszcze bardziej cieszę się z tego, że mogę podróżować i robić to, co naprawdę kocham.


