Paulina Hornik i Natalia „Natsu” Karczmarczyk od lat są bliskimi przyjaciółkami, ale okazuje się, że jako nastolatki łączyło je coś więcej. W podcaście „Bratnie Dusze” w RMF MAXX Paulina wróciła do czasu, kiedy obie miały około 14–15 lat, i opowiedziała o ich epizodzie bycia razem. Dziś influencerka i kosmetolożka jest zaręczona z Darkiem, planuje ślub i przyznaje, że para coraz poważniej myśli o powiększeniu rodziny.
Paulina Hornik i Natalia „Natsu” Karczmarczyk znają się od wielu lat, a ich przyjaźń dobrze znają również obserwujący je w internecie. W „Bratnich Duszach” prowadzące wróciły jednak do znacznie wcześniejszego i bardziej zaskakującego etapu tej relacji – epizodu, kiedy Paulina i Natsu były razem. Hornik przyznała, że miały wtedy około 14–15 lat, chodziły do szkoły plastycznej i jako nastolatki zastanawiały się nad swoją orientacją. Dziś traktują tę historię z dystansem i właściwie do niej nie wracają.
– My w ogóle o tym nie rozmawiamy. Ja to po prostu tak palnęłam jako ciekawostkę wtedy raz na podcaście i bardziej się śmiałyśmy z tego, że ja to w ogóle przypomniałam. Miałyśmy wtedy czternaście, piętnaście lat, chodziłyśmy do szkoły plastycznej, gdzie dużo osób próbowało wyrażać siebie na różne sposoby. Były osoby, które już wtedy wiedziały, że są innej orientacji. My jako nastolatki pomyślałyśmy: „Kurde, a może my też?”. Ale teraz obie mamy partnerów płci męskiej – opowiedziała Paulina Hornik.
Dziś życie uczuciowe influencerki wygląda zupełnie inaczej. Paulina jest zaręczona z Darkiem, którego poznała podczas wyjazdu do Chorwacji. Kilka lat później para wróciła do miejsca, w którym zaczęła się ich historia. To właśnie tam Darek poprosił ją o rękę. Hornik zdradziła również, że myślą już o weselu – najprawdopodobniej odbędzie się ono w Polsce, choć influencerka nie wyklucza dodatkowego, kameralnego świętowania w Chorwacji.
– Poszliśmy na spacer po Splicie i szukaliśmy uliczki, w której się poznaliśmy. Mieliśmy z tego miejsca selfie z początku naszej znajomości. Właśnie tam się oświadczył. Postawił tylko telefon, żeby to nagrać, i zrobiliśmy zdjęcie z pierścionkiem w dokładnie tym samym miejscu. To było bardzo naturalne – wspominała.
Paulina Hornik przyznała także, że razem z narzeczonym coraz poważniej myślą o założeniu rodziny. Influencerka nie chce jednak wyznaczać sobie terminów ani nakładać na siebie presji. W rozmowie zwróciła uwagę, że zajście w ciążę nie zawsze następuje tak szybko, jak wiele osób zakłada, dlatego do tego etapu życia podchodzi spokojnie.
– Tak, już myślimy, już bardzo mocno planujemy. No ale tu już zostawiam. Co będzie, to będzie. Zajście w ciążę nie jest aż takie łatwe, jak by się mogło wszystkim wydawać. Niektóre kobiety zachodzą od razu, niektóre muszą się dłużej starać, więc dlatego ja też nie chcę sobie narzucać jakiejś presji. Po prostu planujemy sobie. Co będzie, to będzie – powiedziała Paulina Hornik.


