Grzegorz Krychowiak zaprosił do swojego podcastu „W Stylu Krychowiaka” w RMF FM jednego z najpopularniejszych dietetyków w Polsce, Michała Wrzoska. Panowie rozmawiali o kulisach współpracy z Tomaszem Fornalem, dietetycznych grzeszkach sportowców i nawykach, które pomagają utrzymać formę. Nie zabrakło też prywatnych wyznań. Krychowiak zdradził, jak o kondycję dba jego żona, a także przyznał, że sam miał moment, w którym jadł zdecydowanie za dużo.
Jednym z tematów rozmowy była dieta Tomasza Fornala, z którym Wrzosek współpracuje. Okazuje się, że siatkarz nie zawsze przykładał dużą wagę do tego, co ląduje na jego talerzu. Bywało, że zaczynał dzień od pizzy, chętnie sięgał po kebaby, a w ciągu dnia jadł zaledwie dwa posiłki.
– Tego tam było za dużo. Myślę, że przede wszystkim brakowało poukładania tej diety, było za mało regularności. Tomek wcześniej jadł często tylko dwa posiłki w ciągu dnia. Brakowało na pewno świeżych warzyw i owoców – zdradził Michał Wrzosek.
Krychowiak przyznał, że sam doskonale rozumie, jak łatwo przesadzić z jedzeniem. Wspomniał wakacje, podczas których odżywiał się tak samo jak w okresie intensywnych treningów piłkarskich, choć jego aktywność fizyczna była znacznie mniejsza.
– Pamiętam, że był taki rok, taka przerwa, że jadłem tak jak piłkarz, będąc na wakacjach. Zdałem sobie sprawę, że powinienem zmniejszyć porcje. Nie uprawiałem wystarczająco dużo sportu i jadłem po prostu za dużo – wyznał.
Były reprezentant Polski zdradził również jeden z codziennych rytuałów swojej żony, Celii. Okazuje się, że mimo regularnych treningów nie rezygnuje ona z dodatkowej aktywności.
– Moja żona, mimo że uprawia sport codziennie, musi zrobić dziesięć tysięcy kroków – powiedział Krychowiak, pytając dietetyka, ile kroków rzeczywiście potrzeba, by zadbać o zdrowie.
W rozmowie pojawił się również temat Anny Lewandowskiej i Ewy Chodakowskiej. Krychowiak zapytał Wrzoska, jak ocenia ich działalność, zwracając uwagę na różnice w wykształceniu i przygotowaniu zawodowym. Dietetyk nie pozostawił wątpliwości, co sądzi o obu trenerkach.
– Z ogromnym uznaniem. Uważam, że to, ile te dwie kobiety zrobiły dobrego dla zdrowia Polaków, jest przeogromne i w ogóle niedoceniane – podkreślił Wrzosek.


