Maciej Zakościelny był gościem Grzegorza Krychowiaka w podcaście RMF FM „W stylu Krychowiaka”. Już na początku rozmowy piłkarz postanowił zadać aktorowi pytanie, które od lat powraca w mediach – czy jego uroda pomogła mu w karierze. Zakościelny odpowiedział bardzo szczerze, przyznając, że był wyjątkowo wrażliwy na komentarze dotyczące wyglądu. W rozmowie zdradził też, że aż 20 lat zastanawiał się, czy przyjąć zaproszenie do programu „Taniec z Gwiazdami”.
Rozmowa w podcaście zaczęła się od tematu, który przez lata towarzyszył Maciejowi Zakościelnemu w mediach – jego wyglądu. Grzegorz Krychowiak zapytał wprost, czy uroda była dla niego w karierze bardziej pomocą czy przeszkodą.
Aktor nie ukrywa, że był moment w jego życiu, kiedy bardzo przejmował się tym, jak jest odbierany.
– Jest mi aż niezręcznie o tym mówić. Był moment w życiu, kiedy byłem bardzo przewrażliwiony na punkcie swojego wyglądu. Bardzo przejmowałem się tym, czy się komuś podobam i jak jestem odbierany – przyznał.
Jak wspomina, zdarzało się, że reagował bardzo emocjonalnie na komentarze dotyczące jego aparycji.
– Pamiętam, że kiedyś powiedziałem koledze, z którym dziś bardzo się lubimy, że jeśli jeszcze jedno słowo powie o moim wyglądzie, to naprawdę się zdenerwuję – opowiada.
W rozmowie pojawił się również temat udziału w programie „Taniec z Gwiazdami”. Zakościelny zdradził, że decyzja o wejściu do popularnego show wcale nie była spontaniczna.
– Długo się zastanawiałem. Dwadzieścia lat. Pierwszą propozycję dostałem w 2006 roku – mówi aktor.
Jak tłumaczy, w tamtym czasie aktorzy bardzo pilnowali granicy między życiem prywatnym a zawodowym.
– W naszym zawodzie obowiązywała zasada, że im mniej widzowie wiedzą o aktorze prywatnie, tym łatwiej uwierzą w postać, którą gra – wyjaśnia.
W podcaście pojawiło się także wiele wspomnień z młodości. Zakościelny opowiedział między innymi o swojej edukacji muzycznej i o tym, jak jako nastolatek grał na skrzypcach w paryskim metrze.
– Miałem siedemnaście lat. Pojechałem z bratem i kuzynem do Paryża i graliśmy w metrze. Mieszkaliśmy na kempingu w namiocie. To była ogromna szkoła życia – wspomina.
Szczególnie osobisty fragment rozmowy dotyczył jednak ojcostwa. Aktor przyznał, że jego syn Borys jest do niego bardzo podobny – zarówno z charakteru, jak i z temperamentem.
– Mój syn jest bardzo podobny do mnie. Czasem mnie to irytuje, bo widzę w nim samego siebie – mówi.
Jak podkreśla, dzisiejsze podejście do wychowania dzieci bardzo różni się od tego, które pamięta ze swojego dzieciństwa.
– Dyscyplina też jest miłością. My dzisiaj na nowo definiujemy ojcostwo – dodaje.
Rozmowa Macieja Zakościelnego z Grzegorzem Krychowiakiem w podcaście „W stylu Krychowiaka” to szczera opowieść o presji popularności, dorastaniu w show-biznesie, rodzinie i drodze do odnalezienia równowagi między życiem prywatnym a zawodowym.


