W najnowszym odcinku podcastu „Kayah Zaprasza” w RMF Classic doszło do spotkania, na które wielu czekało od lat. Gościem Kayah został jej były mąż Rinke Rooyens. W niezwykle osobistej rozmowie para wraca do swojej historii miłości, wychowywania syna Rocha, trudnych doświadczeń rodzinnych, walki z uzależnieniem, śmierci bliskich i relacji, którą mimo rozwodu udało im się ocalić. To opowieść o dojrzałości, wzajemnym szacunku i tym, że niektóre więzi są silniejsze niż życiowe zakręty.
To jedna z tych rozmów, które wymykają się prostym definicjom. Choć Kayah i Rinke Rooyens od lat nie są już małżeństwem, w podcaście „Kayah Zaprasza” pokazują, że można zakończyć związek, nie tracąc wzajemnej życzliwości, szacunku i bliskości.
Byli partnerzy wracają do początków swojej relacji, wspominają wspólne życie i wychowywanie syna Rocha, ale przede wszystkim opowiadają o tym, jak udało im się przejść od rozstania do prawdziwej przyjaźni. W rozmowie nie brakuje wzruszeń, szczerości i zaskakujących wyznań.
„Ja cię zawsze kocham. Jesteś w moim sercu teraz i zawsze” – mówi do Kayah Rinke Rooyens.
Producent telewizyjny po raz pierwszy tak otwarcie opowiada także o swojej przeszłości. Wspomina trudne dzieciństwo w Holandii, skomplikowane relacje rodzinne, samobójczą śmierć matki oraz wieloletnią walkę z uzależnieniem od alkoholu. Nie ukrywa, że przyjazd do Polski i spotkanie Kayah były jednym z najważniejszych momentów jego życia.
Jednym z najmocniejszych tematów rozmowy jest jednak to, co wydarzyło się już po zakończeniu ich związku. Oboje przyznają, że dobro syna zawsze było dla nich najważniejsze, a czas pozwolił zbudować nową jakość relacji.
„Gdzie jest tak, że była żona jest zapraszana na ślub swojego byłego męża? To jest bardzo rzadkie, naprawdę” – mówi Kayah.
W podcaście pojawia się również wiele osobistych wspomnień o rodzicielstwie, rodzinnych kryzysach, marzeniach i życiowych lekcjach. Rinke opowiada także o projektach społecznych, które realizował przez lata, pomagając osobom w kryzysie bezdomności, więźniom czy podopiecznym hospicjów.
„Jeśli mogę coś komuś dać, to chcę to robić. W tym widzę sens” – podkreśla.
Choć rozmowa dotyka trudnych tematów, pozostawia słuchaczy przede wszystkim z poczuciem nadziei. To historia o tym, że nawet po największych życiowych zakrętach można odnaleźć spokój, odbudować relacje i nauczyć się patrzeć na przeszłość bez żalu.


