Mateusz Glen, znany milionom internautów jako Ta Jedna Ciotka, był gościem podcastu „Bratnie dusze” w RMF MAXX. Twórca internetowy przyznał, że popularność nie pomaga mu w budowaniu bliskich relacji. – Chciałbym, żeby ktoś poznawał mnie jako Mateusza, a nie „tego chłopa przebranego za babę z internetu” – wyznał.
Mateusz Glen nie ukrywa, że rozpoznawalność często komplikuje jego życie uczuciowe.
– Chciałbym, żeby ktoś poznawał mnie jako Mateusza, a nie „tego chłopa przebranego za babę z internetu”. Często, kiedy rozmowa schodzi na to, czym się zajmuję, relacja po prostu się urywa – powiedział.
Mimo zawodowych sukcesów influencer przyznaje, że najbardziej brakuje mu miłości.
– Zawodowo spełniają się moje największe marzenia, a jednocześnie najbardziej brakuje mi miłości. Wracam do domu i czuję, że właśnie tego elementu w moim życiu brakuje najbardziej – wyznał.
Twórca zdradził również, że wciąż marzy o ślubie, ale nie o wystawnym weselu.
– Nie marzę o weselu na kilkaset osób. Chciałbym kameralnej ceremonii wśród ludzi, którzy naprawdę nam kibicują – podkreślił.


