Ewa Kasprzyk, aktorka i jurorka „Tańca z Gwiazdami”, była gościnią programu „Gwiazdy z Tańcami” w RMF FM. W rozmowie wróciła do swojego udziału w show, medialnych plotek z tamtego czasu oraz intensywnych treningów, które – jak przyznaje – były jednym z najbardziej wymagających doświadczeń w jej karierze.
Aktorka nie ukrywa, że praca nad kolejnymi choreografiami była ogromnym wysiłkiem fizycznym. Treningi trwały godzinami, a zmęczenie dawało się we znaki również w życiu zawodowym.
– To była harówa. Naprawdę harówa – wspominała.
Kasprzyk zdradziła, że zdarzało się jej grać spektakle teatralne tuż po wielogodzinnych próbach do programu, a wyczerpanie bywało tak duże, że walczyła ze snem nawet na scenie.
W rozmowie pojawił się także wątek medialnych plotek o romansie z partnerem tanecznym Janem Klimentem. Aktorka podchodzi dziś do tych doniesień z dystansem.
– Podejrzewali nas o romans. Ale w tym programie podejrzewają o to prawie wszystkich – mówiła.
Jak podkreśliła, bliskość między partnerami jest naturalną częścią tańca i wynika ze specyfiki choreografii.
Po programie została jej jednak bardzo nietypowa pamiątka. Jan Kliment przywiózł jej z Czech psa rasy papillon, który szybko stał się częścią jej codzienności.
– Zaczęliśmy wymyślać imię. Były Cha-Cha, Tango… aż w końcu została Shakira – opowiadała.
Aktorka wspomina również jedną z najbardziej pamiętnych sytuacji z programu. Po komentarzu Andrzeja Grabowskiego, który stwierdził, że „sapnie jak lokomotywa”, w ramach żartobliwych przeprosin miała publicznie go spoliczkować.
– No to spoliczkowałam – relacjonowała z uśmiechem.
Dziś Ewa Kasprzyk ogląda program z zupełnie innej perspektywy – jako jurorka. Jak zauważa, wśród uczestników zawsze widać różnicę między tymi, którzy skupiają się wyłącznie na show, a tymi, którzy naprawdę chcą nauczyć się tańczyć.
– Są gwiazdy, które robią tylko show. I są takie, które robią show i jeszcze tańczą – podkreśliła.
Zdaniem aktorki „Taniec z Gwiazdami” z roku na rok staje się coraz bardziej widowiskowy i dopracowany, a udział w nim pozostaje dla wielu uczestników jednym z najbardziej intensywnych doświadczeń zawodowych.


