Katarzyna Dowbor była gościnią Psiodcastu RMF FM, w którym w szczerej rozmowie z Karolem Kosiorkiewiczem opowiedziała nie tylko o swojej wieloletniej pracy w telewizji, ale też o momentach, które najmocniej zmieniły jej zawodową drogę. Dziennikarka wróciła do kulis odejścia z Telewizji Polskiej, wspomniała o dziesięciu latach spędzonych przy programie „Nasz nowy dom” i otwarcie mówiła o tym, jak wygląda dziś rynek medialny.
Dowbor przyznała, że jednym z najbardziej zaskakujących momentów w jej karierze było rozstanie z Telewizją Polską. Mimo wieloletniego doświadczenia i własnego programu usłyszała wówczas, że stacja chce postawić na młodsze twarze.
– Usłyszałam wtedy, że telewizja stawia na młodych i nowe twarze – wspominała w rozmowie.
Jak podkreśla, patrzenie na ludzi wyłącznie przez pryzmat wieku jest jednym z największych błędów współczesnych mediów. Dziennikarka zwróciła uwagę, że telewizja powinna być przestrzenią dla różnych pokoleń, szczególnie że jej głównymi widzami wciąż są osoby w średnim i starszym wieku.
Jednym z najważniejszych etapów w jej karierze był program „Nasz nowy dom”, który prowadziła przez dziesięć lat. Dowbor podkreśla, że był to dla niej projekt wyjątkowy – nie tylko telewizyjny format, ale przede wszystkim realna pomoc dla ludzi.
Dziennikarka przyznała, że program miał ogromny wpływ również na nią samą. Spotkania z bohaterami odcinków, ich historie i emocje często zostawały z nią na długo po zakończeniu nagrań.
W rozmowie pojawił się także wątek zmieniającej się branży medialnej. Dowbor przyznała, że dziś wiele osób trafia do mediów dzięki popularności w internecie, a nie wieloletniemu przygotowaniu zawodowemu. Jednocześnie zaznacza, że sama stara się nadążać za zmianami i korzystać z nowych form komunikacji, w tym z mediów społecznościowych.
Jak podkreśla, kluczowe w tym zawodzie pozostają jednak warsztat i doświadczenie, których nie da się zastąpić samą popularnością.
W rozmowie nie zabrakło także wątków osobistych. Dowbor opowiedziała o ogromnej roli zwierząt w swoim życiu oraz o tym, jak bardzo pomagają jej radzić sobie z emocjami po intensywnych i trudnych zawodowo momentach.
Szczególnie poruszającym fragmentem rozmowy była opowieść o jej berneńczyku Stefanie, który zmaga się z nowotworem kości. Dziennikarka nie ukrywała emocji, mówiąc o walce o jego zdrowie i o tym, jak trudne jest obserwowanie choroby ukochanego zwierzęcia.
W podcaście Dowbor poruszyła również temat odpowiedzialności za zwierzęta oraz problemów systemowych w Polsce – od przepełnionych schronisk po brak skutecznych regulacji dotyczących hodowli i opieki nad zwierzętami.
Rozmowa w Psiodcaście RMF FM pokazuje Katarzynę Dowbor z bardzo osobistej strony – jako doświadczoną dziennikarkę, która przeszła przez wiele zmian w polskich mediach, ale wciąż pozostaje wierna wartościom, które towarzyszyły jej od początku kariery.


