Po dłuższej przerwie Michał Szpak wraca z nową muzyką. Na antenie RMF FM artysta zaprezentował premierowo swój najnowszy singiel „Fire”, który – jak sam przyznał – początkowo powstawał z myślą o Konkursie Piosenki Eurowizji.
Premiera w radiowym studiu była dla Szpaka szczególnym momentem, bo – jak podkreślił – po raz pierwszy prezentował zupełnie nowy utwór właśnie w taki sposób.
– To moja pierwsza radiowa premiera z numerem, który dopiero będzie miał premierę, więc czuję się z tym naprawdę dobrze i cieszę się, że podjąłem taką decyzję – powiedział artysta na antenie.
Nowy singiel powstał podczas sesji nagraniowych w Nashville – jednym z najważniejszych muzycznych miast świata. Szpak pracował tam z zagranicznymi kompozytorami, a jeden z nich współtworzył wcześniej utwory dla Ozzy’ego Osbourne’a.
– To była jedna z propozycji, która miała się pojawić na Eurowizji. Cała ta przygoda zaczęła się w Nashville w Stanach Zjednoczonych – zdradził wokalista.
Ostatecznie artysta zdecydował się nie zgłaszać utworu do konkursu. Jak wyjaśnił, wpływ na jego decyzję miały osobiste przekonania i atmosfera wokół wydarzenia.
– Nie wyobrażam sobie nie móc wyrazić swojego zdania i nie móc czegoś skrytykować. Dla mnie wolność i możliwość mówienia tego, co się myśli, są bardzo ważne – podkreślił.
„Fire” zapowiada zupełnie nowy rozdział w karierze Michała Szpaka. Po bardzo osobistym albumie „Nadwiślański mrok” artysta chce otworzyć się na bardziej mainstreamowe, dynamiczne brzmienia.
– Ten utwór jest rozpoczęciem czegoś, czego sam się po sobie nie spodziewałem – odkrywania nowych rewirów w muzyce i traktowania muzyki popularnej jako wielkiej przyjemności – przyznał.
Rockowy, pełen emocji singiel „Fire” opowiada o walce o miłość i o tym, że czasem warto zawalczyć o relację nawet w najtrudniejszym momencie życia.
– To opowieść o miłości, o którą naprawdę warto w życiu walczyć – powiedział Szpak w rozmowie na żywo.


