Ula z zespołu Modelki w podcaście „Bratnie Dusze” otwarcie opowiedziała o hejcie, relacjach w branży i życiu prywatnym. Wokalistka odniosła się do zarzutów o „łatwy sukces”, wspomniała o wyśmiewaniu w rodzinnym mieście i zdradziła, jak wygląda jej związek ze starszym o 10 lat partnerem. Nie zabrakło też komentarza do internetowych dram i kulis funkcjonowania jednego z najpopularniejszych girlsbandów młodego pokolenia.
Modelki od kilku lat regularnie podbijają streamingi i media społecznościowe, jednak – jak podkreśla Ula – za sukcesem stoi wieloletnia praca, a nie tylko popularność w internecie.
– Dużo ludzi lubi przypinać nam łatkę dziewczyn, które dostały wszystko na tacy, ale tak w ogóle nie było. Śpiewam od siódmego roku życia, skończyłam szkołę muzyczną i teraz po prostu zbieram plony tej pracy
Wokalistka wróciła również do początków swojej kariery i przyznała, że przez lata mierzyła się z hejtem w rodzinnym mieście.
– Ludzie wyśmiewali się ze mnie dlatego, że chciałam czegoś więcej. Jak nagrywałam piosenki czy jeździłam na castingi, słyszałam, że to „beka”
Artystka opowiedziała też o swojej obecnej relacji i zdradziła, że po raz pierwszy poczuła w związku prawdziwy spokój.
– W poprzednich relacjach było dużo chaosu i emocji. Przy Łukaszu pierwszy raz poczułam taki prawdziwy spokój i bezpieczeństwo
Ula odniosła się także do relacji w branży muzycznej. Przyznała, że z czasem wiele osób zmieniło nastawienie do Modelek, choć początki nie były łatwe.
– Na początku ludzie bali się nawet przyznać, że słuchają Modelek. Była narracja, że jesteśmy „one hit wonder”, ale dziś mamy poczucie, że stworzyłyśmy własny styl – podsumowała.


