Aktorka znana między innymi z serialu „Złotopolscy”, reżyserka i coachka, w szczerej rozmowie z Amą Sieklucką w podcaście P.S. I LOVE YOU By Ama w RMF FM opowiedziała o momentach granicznych w swoim życiu — wypaleniu zawodowym, problemach zdrowotnych, doświadczeniu śpiączki bliskich osób oraz o tym, jak Himalaje pomogły jej odzyskać sprawczość i na nowo odnaleźć siebie.
W rozmowie z Amą Sieklucką Renata Gabryjelska wróciła wspomnieniami do czasu pracy w modelingu i show-biznesie. Przyznała, że przez lata była postrzegana głównie przez pryzmat wyglądu, choć sama długo nie czuła się kobietą pewną siebie.
– To była trudna branża, pełna rywalizacji i odrzucenia. Gdybym całe poczucie własnej wartości oparła na wyglądzie, nie przetrwałabym tego świata – powiedziała.
Artystka opowiedziała również o dramatycznym pożarze mieszkania w Paryżu, który całkowicie zmienił jej podejście do życia. Jak przyznała, chwilę przed tragedią miała sen związany z ogniem i maskami tlenowymi.
– Zrozumiałam wtedy, że nie chcę budować swojego życia wyłącznie na wyglądzie. Wróciłam do Polski skończyć prawo – wspominała.
Jednym z najmocniejszych wątków rozmowy była historia wypalenia zawodowego, z którym Gabryjelska mierzyła się po latach pracy w branży filmowej.
– Nie wiedziałam już, kim jestem. Wstawałam rano jak automat, szłam do pracy i przestałam marzyć – wyznała.
To właśnie wtedy pojawiła się decyzja o wyjeździe w Himalaje. Jak podkreśliła, ta podróż stała się dla niej symbolicznym odzyskaniem sprawczości i początkiem dużych zmian w życiu.
Dziś Renata Gabryjelska prowadzi własną firmę Resilience Lab zajmującą się tematami zdrowia psychicznego i wypalenia zawodowego, a także pracuje nad kolejnymi projektami filmowymi.


