Jan Englert, wybitny aktor, reżyser i były dyrektor Teatru Narodowego, w dniu swoich 83. urodzin był gościem Podcastu „W Stylu Krychowiaka” w RMF FM. W szczerej i momentami niezwykle osobistej rozmowie mówił o relacji z córką Heleną Englert, sukcesie „Hamleta”, przemijaniu, teatrze i świecie, który – jego zdaniem – coraz bardziej oddala ludzi od prawdziwych emocji.
To jedna z najbardziej osobistych rozmów Jana Englerta od lat. W rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem aktor wrócił zarówno do swoich zawodowych sukcesów, jak i do tematów prywatnych, których zwykle unika publicznie. Szczególnie dużo miejsca poświęcił relacji z córką, Heleną Englert.
Jan Englert podkreślał, że Helena od początku bardzo świadomie budowała własną drogę zawodową i unikała korzystania z nazwiska rodziców. Wspominał także głośną dyskusję wokół obsadzenia jej w roli Ofelii w „Hamlecie” w Teatrze Narodowym.
„Ja pół roku namawiałem córkę, żeby zechciała zagrać, bo właśnie ona wiedziała, że tak będzie.”
Aktor wyraźnie zaznaczył, że jego córka wszystkie zawodowe decyzje podejmowała samodzielnie, a studia aktorskie w Nowym Jorku były efektem wyłącznie jej pracy i talentu.
„Helena wszystko zdobyła sama. Ja nie załatwię mojej córce nic.”
W rozmowie wiele miejsca poświęcono również „Hamletowi”, który stał się jednym z najgłośniejszych spektakli ostatnich sezonów Teatru Narodowego. Englert przyznał, że sukces przedstawienia był dla niego szczególnie ważny ze względu na okoliczności związane z odejściem z funkcji dyrektora teatru po 22 latach pracy.
Reżyser opowiadał o ogromnych emocjach towarzyszących premierze oraz o reakcjach widzów, którzy – jak wspominał – przez wiele minut oklaskiwali spektakl na stojąco. Przyznał też, że o skali sukcesu dowiedział się między innymi dzięki informacjom o biletach sprzedawanych przez koników za kilkaset złotych.
„Największą przyjemność daje odkrywanie nowych lądów, a nie pływanie do starych.”
W podcaście nie zabrakło także refleksji o współczesności, sztucznej inteligencji i świecie, w którym – zdaniem Englerta – coraz trudniej o prawdziwe emocje i autentyczne relacje międzyludzkie.
Jan Englert kończy dziś 83 lata i – jak sam podkreśla – nadal nie zamierza rezygnować z pracy twórczej. Po zakończeniu dyrekcji Teatru Narodowego wrócił przede wszystkim do reżyserii i aktorstwa, a jego „Hamlet” pozostaje jednym z najbardziej komentowanych spektakli ostatnich miesięcy.


