Influencerka Julia Łach była gościnią podcastu „Bratnie Dusze” w RMF Maxx. W szczerej rozmowie opowiedziała o bolesnym rozstaniu, terapii, nowej miłości i marzeniu o założeniu rodziny. Nie zabrakło również zaskakujących wyznań o intuicji i doświadczeniach, które – jak przyznaje – na zawsze zmieniły jej życie.
Julia Łach nie ukrywa, że ostatnie lata były dla niej czasem ogromnych zmian. Influencerka przyznała, że dopiero po zakończeniu poprzedniego związku i rozpoczęciu terapii zrozumiała, kim naprawdę jest i czego oczekuje od życia.
– Kiedyś bardzo chciałam być idealna dla wszystkich. Dzisiaj wiem, że najważniejsze jest być sobą. Naprawdę siebie pokochałam i uważam, że jestem fajną kobietą – powiedziała.
W rozmowie wróciła także do momentu, gdy media ujawniły jej nowy związek bez jej zgody. Jak przyznała, było to dla niej wyjątkowo trudne doświadczenie.
– Już raz miałam publiczny związek i wiedziałam, z czym to się wiąże. Dlatego chciałam ochronić tę relację. Uważam, że ludzie nie mogą zniszczyć czegoś, o czym nie wiedzą – wyjaśniła.
Julia Łach zdradziła również, jak dziś wyobraża sobie swoją przyszłość. Choć zawodowo spełnia się jako twórczyni internetowa, największym marzeniem pozostaje dla niej życie rodzinne.
– Zawsze marzyłam, żeby zostać żoną i mamą. Chcę stworzyć dom, w którym będzie spokój, bezpieczeństwo i wzajemne wsparcie. To jest dla mnie najważniejsze – przyznała.
Jednym z najbardziej poruszających fragmentów rozmowy był wątek intuicji. Influencerka opowiedziała o przeczuciach, które towarzyszyły jej przed śmiercią byłego partnera oraz babci. Podkreśliła, że od dziecka ufa wewnętrznemu głosowi i wierzy, że warto go słuchać.
Na zakończenie zwróciła się do osób, które przechodzą trudny moment w życiu.
– Nie porównujcie się do innych. Każdy ma swój czas. Zaufajcie sobie i swojej intuicji. Wszystko przyjdzie wtedy, kiedy będziecie na to gotowi.


