Grzegorz Krychowiak coraz śmielej wkracza do świata muzyki. Były reprezentant Polski, który niedawno zadebiutował jako raper, tym razem spotkał się z jedną z największych legend polskiego hip-hopu. Gościem jego podcastu „W stylu Krychowiaka” w RMF FM był Peja. W szczerej rozmowie nie zabrakło trudnych tematów – alkoholizmu, bolesnej przeszłości, konfliktów w środowisku rapowym i roli, jaką w życiu artysty odegrała jego żona.
Spotkanie początkującego rapera z ikoną polskiego hip-hopu okazało się czymś znacznie więcej niż rozmową o muzyce. Peja otwarcie opowiedział o swojej walce z uzależnieniem od alkoholu i o tym, jak wiele zawdzięcza żonie, którą poznał w okresie wychodzenia z nałogu. Podkreślił jednak, że decyzję o trzeźwieniu każdy musi podjąć sam.
„To nie jest tak, że ja przestałem pić dla niej. Nie ma takiej możliwości, żeby osoba, która jest uzależniona, przestała pić dla kogoś” – przyznał. Jednocześnie nie ukrywał, że obawiał się utraty ukochanej. „Wiedziałem, że jeżeli będę dalej folgował swoim nawyczkom i będę w sidłach nałogu, no to ona ze mną nie będzie” – wyznał w rozmowie z Krychowiakiem.
Raper opowiedział również o tym, jak trudne potrafi być życie u boku osoby wychodzącej z uzależnienia. „Nie miała łatwego życia przez te wszystkie lata tego mojego trzeźwienia. Bo życie z trzeźwiejącym alkoholikiem nie jest usłane różami” – powiedział o żonie. Jak podkreślił, zerwanie z nałogiem to dopiero początek długiego procesu. „Trzeźwienie boli i wymaga lat” – dodał.
W podcaście „W stylu Krychowiaka” nie zabrakło również tematów, które od lat elektryzują fanów polskiego rapu. Peja wrócił do konfliktu z Tedem, opowiedział o kontrowersyjnych wydarzeniach podczas koncertu w Zielonej Górze i podzielił się opiniami na temat współczesnej sceny hip-hopowej. Rozmowa pokazała zarówno bezkompromisową stronę artysty, jak i tę znacznie bardziej osobistą – człowieka, który od lat pracuje nad sobą i otwarcie mówi o swoich błędach.


