Julia Żugaj była gościnią podcastu „Bratnie Dusze” w RMF MAXX. W szczerej rozmowie opowiedziała o trudnym czasie po „Tańcu z Gwiazdami”, wypaleniu zawodowym, terapii i planie stopniowego wycofywania się ze sceny. Zdradziła też, że nowy projekt Girls miał początkowo… zastąpić ją w muzyce. Czy to oznacza koniec śpiewania?
Julia Żugaj przyznała, że przełomowy moment przyszedł po udziale w „Tańcu z Gwiazdami”. Program był jednym z jej największych marzeń, ale po jego zakończeniu pojawiło się pytanie, co dalej. Niedługo później artystka zaczęła tracić energię, kreatywność i motywację. Późniejsze zaangażowanie w „Twoja twarz brzmi znajomo” tylko pogłębiło ten stan.
– Po „Tańcu z Gwiazdami” miałam pierwszy moment, kiedy zauważyłam, że coś jest nie tak. Spełniłam swoje największe marzenie i nagle pojawiło się: „Okej, zrobiłam to. Co dalej?”.
Żugaj otwarcie mówi, że z czasem zdiagnozowała u siebie wypalenie zawodowe. Pomogły jej terapia, wyjazd do Afryki i całkowite przewartościowanie tego, co chce dalej robić. Właśnie wtedy narodził się pomysł, by skupić się bardziej na pracy kreatywnej z zaplecza niż na własnym występowaniu.
– Nabawiłam się lęków przed wychodzeniem na scenę przez presję i ocenę. Dużo lepiej czułam się w kreatywnych rzeczach, gdzie mogłam tworzyć, wymyślać pomysły i pomagać z backstage’u.
Nowy projekt Girls miał być dla niej naturalnym kolejnym krokiem. Julia przyznała, że planowała znaleźć osobę, która stopniowo przejmie jej miejsce w obszarze muzycznym, a sama będzie pełniła rolę mentorki. Ostatecznie nie znalazła jednej następczyni, lecz trzy dziewczyny.
Co ciekawe, plan wycofania się ze śpiewania na razie nie przebiega zgodnie z założeniami. Energia Girls sprawiła, że Żugaj ponownie zaczęła bardzo intensywnie nagrywać i tworzyć.
– Zamysł był taki, że znajdę osobę, która zastąpi mnie w tych rzeczach, w których już nie czuję się komfortowo, na przykład muzycznie. Planowałam się powoli wycofywać. Ale pracujemy z dziewczynami dwa miesiące i ja chyba od czasów Teamu X nie nagrywałam tyle rzeczy. Mój plan emerytalny kompletnie nie wyszedł.
Wygląda więc na to, że Julia Żugaj nie mówi jeszcze definitywnego „koniec” własnej karierze muzycznej. Zamiast tego zmienia swoją rolę – z głównej bohaterki projektu coraz częściej staje się jego mentorką, producentką pomysłów i osobą budującą kolejne nazwiska. A przy okazji sama odzyskuje energię, której przez długi czas jej brakowało.


