Olga Kalicka była gościnią podcastu „P.S. I Love You by Ama” w RMF FM. W rozmowie z Amą Sieklucką zdradziła, że jej 10-miesięczna córka dostała propozycję roli w kolejnej produkcji, opowiedziała o terapii i momentach, w których – jak sama mówi – jest „w dupie”, a także przyznała, że przez lata czuła się zaszufladkowana przez rolę w „Rodzince.pl”. Dziś mówi wprost: „Wiem, że mogę wszystko”.
Córka Olgi Kalickiej gra jej serialową córkę w „Rodzince.pl”. Aktorka zdecydowała się zabrać Anielę na plan, ponieważ dzięki temu mogły pozostać blisko siebie. Dziewczynka tak dobrze odnalazła się przed kamerą, że niedługo później pojawiła się propozycja udziału w kolejnej produkcji. Kalicka nie zdecydowała się jednak na ten krok.
„Zadzwoniła do mnie producentka i okazało się, że nie proponuje roli mnie, tylko mojej dziesięciomiesięcznej córce. Szybko poszła informacja, że Aniela jest dzieckiem, z którym dobrze się pracuje. Wiedziałam, że na naszym planie czuła się dobrze dlatego, że była obok mnie i czuła się bezpiecznie. Podjęłam decyzję, że nie chcę dawać jej na inny plan” – powiedziała.
Kalicka bardzo otwarcie opowiedziała również o terapii i zmianie, jaka zaszła w jej podejściu do trudniejszych momentów. Przyznała, że nie zawsze próbuje już za wszelką cenę natychmiast rozwiązywać każdy problem. Nauczyła się również akceptować momenty, w których zwyczajnie sobie nie radzi.
„Mam zajebistą terapeutkę, która mówi: «No i dzisiaj jesteś w dupie. Jesteś w dupie i zaakceptuj to». Pierwszym krokiem jest zaakceptowanie: tak, tego teraz nie uniosę” – zdradziła w rozmowie z Amą Sieklucką.
Aktorka wróciła też do „Rodzinki.pl”, z którą jest kojarzona od lat. Nie ukrywa, że popularność serialu miała również drugą stronę – przez pewien czas czuła, że została zamknięta w jednej aktorskiej szufladce. Dziś ponownie czerpie z pracy na planie ogromną przyjemność, a najnowsza filmowa rola pozwoliła jej pokazać się z zupełnie innej strony.
„Przez chwilę czułam się zaszufladkowana. Teraz, nawet jeżeli jestem, to już się tak nie czuję. Bo wiem, że mogę wszystko” – podsumowała Olga Kalicka.


