Tomasz Ciachorowski pokazał zupełnie inne oblicze! W rozmowie z Amą Sieklucką w podcaście „P.S. I Love You by Ama” w RMF FM aktor opowiedział o wieloletniej walce z alkoholem, diagnozowaniu się w kierunku ADHD, życiu na Sycylii i trudnej drodze do samoakceptacji. Nie zabrakło również zaskakujących wyznań o show-biznesie, męskiej wrażliwości i błędach, których dziś nie zamierza ukrywać.
Jednym z najbardziej osobistych momentów rozmowy było wyznanie dotyczące alkoholu. Ciachorowski przyznał, że przez lata traktował picie jako sposób na radzenie sobie z lękiem i trudnymi emocjami. „Pod wpływem alkoholu robiłem się jakiś taki opryskliwy. Bardzo łatwo ludzi obrażałem i robiłem rzeczy bardzo ryzykowne” – wspominał. Aktor zdradził, że ostatecznie przestał pić 10 lipca 2013 roku, choć wcześniej wielokrotnie próbował zerwać z nałogiem. „Kiedy naprawdę zakręciłem kurek z alkoholem, to ja odżyłem, tak autentycznie odżyłem” – przyznał.
Aktor zaskoczył również wyznaniem dotyczącym swojego zdrowia i sposobu funkcjonowania. „Diagnozuję się teraz na ADHD” – zdradził w rozmowie z Amą Sieklucką. Opowiedział także o odkrywaniu własnych potrzeb i życiu na Sycylii, gdzie znalazł przestrzeń dla siebie. Dziś coraz częściej wybiera spokój i niezależność, zamiast nieustannego dostosowywania się do oczekiwań innych. Jak przyznał, dopiero z czasem nauczył się stawiać granice i nie odczuwać z tego powodu wyrzutów sumienia.
Nie zabrakło także gorzkiej refleksji na temat show-biznesu. Ciachorowski przyznał, że przez lata próbował być bardziej przebojowy, niż jest w rzeczywistości. „Pewnie jestem marnym materiałem na gwiazdę” – stwierdził. Dziś nie zamierza już udawać kogoś innego. Otwarcie mówi też o swojej wrażliwości i sprzeciwia się stereotypowemu postrzeganiu męskości. „Często płaczę na filmach i też się tego nie wstydzę” – wyznał. Jak podkreślił, dopiero akceptacja własnych emocji i niedoskonałości pozwoliła mu poczuć, że naprawdę jest na właściwym miejscu.


