Andrzej Seweryn był gościem Grzegorza Krychowiaka w podcaście „W Stylu Krychowiaka” w RMF FM. Jeden z najwybitniejszych polskich aktorów opowiedział o roli drag queen, zdradził kulisy niedoszłej współpracy ze Stevenem Spielbergiem i zaskoczył Krychowiaka swoją znajomością… Britney Spears. To jednak nie koniec niespodzianek. Już od września głos Seweryna będzie można usłyszeć w Grupie RMF w zupełnie nowej odsłonie – aktor przeczyta fragmenty „Lalki” Bolesława Prusa w RMF Classic.
Andrzej Seweryn ma na koncie ponad 140 filmów, dziesiątki ról teatralnych i dwadzieścia lat w prestiżowej Comédie-Française. W rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem wrócił jednak do kreacji, która kilka lat temu wywołała ogromne zainteresowanie – roli drag queen Loretty w serialu „Królowa”. Aktor przyznał, że nad przyjęciem propozycji właściwie się nie zastanawiał. Widział w niej przede wszystkim nowe aktorskie wyzwanie, a dopiero później zdał sobie sprawę, że jego decyzja może mieć również znaczenie społeczne. Kreacja Seweryna rzeczywiście stała się jedną z jego najbardziej rozpoznawalnych ról ostatnich lat.
„Zastanawiałem się jakieś pięć sekund. Łukasz powiedział mi: «Mam taką propozycję». Ja mówię: «Fantastycznie». Dlatego, że to było dla mnie wyzwanie artystyczne, wyzwanie aktorskie. A potem zdałem sobie sprawę, że to może mieć również znaczenie społeczne.”
Wkrótce Seweryn zmierzy się z zupełnie innym klasykiem. Aktor nagrał ponad siedem godzin fragmentów „Lalki” Bolesława Prusa, których będzie można słuchać od września w RMF Classic. Jak przyznał Krychowiakowi, zadanie okazało się większym wyzwaniem, niż początkowo zakładał. Poszczególne odcinki musiały zmieścić się w precyzyjnie określonym czasie, co wymagało od słynącego z perfekcyjnej dykcji aktora zmiany sposobu czytania.
„Powiedziałem sobie: oni wiedzą lepiej, a ty się ucz. Masz osiemdziesiąt lat. No to co? Już nie możesz się uczyć dalej? I się uczyłem.”
Największe zaskoczenie przyszło jednak pod koniec rozmowy. Krychowiak zapytał swojego gościa o… Britney Spears. Okazało się, że Seweryn dostał wcześniej zadanie przeczytania polskiego tłumaczenia „Toxic”. Choć sam przyznał, że o gwieździe pop wiedział niewiele, potraktował tekst dokładnie tak, jak traktuje swoje role – i postanowił wejść w postać Britney. Wszystko odbyło się bez wcześniejszego przygotowania.
„Wszedłem w tę postać Britney Spears. (…) Gdzieś ją ujrzałem, tę Britney Spears. No i przeczytałem ten tekst. To była pełna improwizacja, bo naprawdę nie miałem kiedy się do tego przygotować.”


