Wojtek Gola był gościem podcastu „Bratnie Dusze” w RMF MAXX i zdecydowanie nie unikał prywatnych tematów. Opowiedział o związku z młodszą o 16 lat Sofi, planach dotyczących ojcostwa, odejściu z FAME MMA i kryzysach, które przeżywał przez lata w show-biznesie. Zdradził też kulisy imprez z największymi światowymi gwiazdami. Jak twierdzi, to, co widzimy w internecie, jest zaledwie niewielką częścią tego świata.
Wojtek Gola od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego internetu. W „Bratnich Duszach” wrócił jednak do czasów, gdy popularność dopiero otwierała mu drzwi do świata celebrytów. Przyznał, że imprezował nie tylko z polskimi gwiazdami. Wspomniał m.in. o wydarzeniach, na których pojawiali się Ariana Grande czy członkowie One Direction, oraz o spotkaniu z Davidem Hasselhoffem. Najbardziej zaskakujące były jednak jego opowieści o tym, co potrafi dziać się za zamkniętymi drzwiami.
„Bywa tak, że jest raper światowej sławy i kolejka dziesięciu dziewczyn, które czekają na swoją kolej, żeby się z nim przespać, wiedząc, że w pokoju jest właśnie z inną. (...) Wyobraźcie sobie, że to jest pikuś”.
Gola sporo powiedział również o miłości. Od pewnego czasu związany jest z Sofi, która ma 22 lata. Przyznał, że 16-letnia różnica wieku nie jest dla nich problemem, a na początku relacji spodobało mu się m.in. to, że dziewczyna była dla niego niedostępna. Prowadzące postanowiły nawet wręczyć mu symboliczny pierścionek dla „przyszłej żony”. Czy ślub i dzieci rzeczywiście są już w planach? Gola nie ukrywa, że chciałby założyć rodzinę, ale na ojcostwo daje sobie jeszcze trochę czasu.
„Nie wiem, czy jestem gotowy na dziecko jeszcze. (...) Nie chciałbym być takim starszym ojcem za bardzo, ale tak jeszcze chwilę. (...) Może około 42 lat? Jeszcze dużo chciałem osiągnąć”.
Jednym z najmocniejszych tematów rozmowy było też odejście z FAME MMA. Gola przyznał, że projekt był jego „dzieckiem” i w najlepszym okresie dawał mu ogromne poczucie spełnienia. Decyzja o zamknięciu tego rozdziału nie przyszła łatwo, ale dziś chce skupić się na nowych przedsięwzięciach. Jednocześnie zdradził, że ze świata walk wcale nie zamierza całkowicie znikać.
„W środowisku walk też będę dalej działał, to już właściwie pewne. Może nie stricte freaki, może w trochę innym wydaniu. Nigdy nie mów nigdy”.
Za sukcesem, pieniędzmi i popularnością kryje się jednak również mniej efektowna strona życia influencera. Gola przyznał, że zdarzały mu się cięższe okresy, a ciągłe dramy, krytyka i życie na świeczniku potrafiły mocno odbić się na jego samopoczuciu. Nie nazywa tego depresją, ale mówi wprost o „depresyjnych okresach” i ogromnym przebodźcowaniu po latach funkcjonowania w show-biznesie.


