Problemy finansowe, choroba bliskiego członka rodziny, wykonywanie zadań pod presją czasu – to tylko kilka sytuacji, które wiele osób bez wahania uzna za stresujące. Tym samym traktujemy stres jako negatywne doświadczenie, które bardzo często przejmuje nad nami kontrolę. Tymczasem jest on naturalną reakcją organizmu, którą przy odrobinie wysiłku możemy przekuć w sukces. W jaki sposób możemy wykształcić w sobie stresozaradność? Odpowiedzi udziela dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholog, ekspert kampanii „interAKTYWNIE po zdrowie”.
Poniedziałek – najbardziej stresogenny dzień tygodnia
Czym właściwie jest stres?
Jak „zaprzyjaźnić” się ze stresem?
Tak duże rozbieżności między odczuwalnymi negatywnymi konsekwencjami, wynikają przede wszystkim z niewłaściwej postawy wobec sytuacji stresogennych. Stres to sytuacja, którą możemy zinterpretować na dwa sposoby - jako zagrożenie lub wyzwanie. Pierwsza droga sprawia, że wobec zdarzeń przyjmujemy postawę defensywną, która paraliżuje nasze działania. Przez to nie możemy pokazać pełni naszych możliwości np. podczas rozmowy kwalifikacyjnej czy spotkania biznesowego. Natomiast druga powoduje, że wszelkie stresujące sytuacje traktujemy jako wyzwanie oraz impuls do dalszego działania. Zamiast zamartwiać się zaistniałą sytuacją, traktujemy ją zadaniowo – ze świadomością, że mimo trudności potrafimy efektywnie działać. Im częściej będziemy konfrontować się ze stresem, tym szybciej zbudujemy pewność siebie, skuteczność oraz wykształcimy kontrolę nad naszym życiem.
Dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholog, ekspert kampanii „interAKTYWNIE po zdrowie”
Cztery kroki do stresozaradności
Proces budowania stresozaradności składa się z czterech istotnych etapów. Po pierwsze musimy uświadomić sobie, że dotychczasowy sposób reagowania na stres jest dla nas nie tylko niewłaściwy, ale również szkodliwy. W tym momencie podejmujemy decyzję o konieczności zmiany i wcielenia jej w życie. Drugim etapem jest wypracowanie rozwiązań m.in. sposobów na opanowanie emocji czy skutecznego relaksu, które pozwolą nam skonfrontować się z problemem. Trzecim krokiem jest realizacja opracowanych wcześniej zmian, obserwowanie ich skutków, a w razie potrzeby odpowiednie ich zmodyfikowanie. Ostatnim niezbędnym elementem jest podtrzymanie wprowadzonych rozwiązań, które w momencie pojawienia się kryzysu pozwolą wypracować niemal automatyczne reakcje.
Dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholog, ekspert kampanii „interAKTYWNIE po zdrowie”