Produkty proteinowe coraz częściej stają się elementem codziennej diety Polaków. Takie słodycze są traktowane jako zdrowsze alternatywy, a pozostałe artykuły wybierane jako bardziej sycące składniki codziennej diety, szczególnie w okresie wyznaczania noworocznych postanowień. Według badań przeprowadzonych na zlecenie Glovo dot. zdrowego stylu życia, dla 36% ankietowanych oznacza to ograniczenie spożywania cukru. Jednak na co dokładnie zwracać uwagę? Wyjaśnia dietetyk.
Produkty proteinowe – czy można je spożywać bezkarnie?
Kiedy zapotrzebowanie na białko rośnie?
Wraz z rosnącą popularnością produktów proteinowych pojawia się również skłonność do przesady – szczególnie wśród osób liczących na szybkie efekty. Diety bardzo wysokobiałkowe, czyli te przekraczające 2,5-3 g białka na kilogram masy ciała dziennie, mogą już niekorzystnie wpływać na zdrowie. Choć białko daje sytość i może wspierać redukcję masy ciała, nadmiar nie działa jak przyspieszacz efektów, ponieważ organizm ma ograniczone możliwości jego wykorzystania. Przede wszystkim zbyt duża ilość białka w diecie wypiera z jadłospisu warzywa i pełne ziarna, prowadzi do niedoborów błonnika oraz witamin, a także zwiększa obciążenie nerek i ryzyko odwodnienia.
Anna Janiszewska-Janowicz, dietetyk
Najpopularniejsze mity na temat białka okiem dietetyka
Dieta to nie tylko tymczasowy sposób odżywiania się – to styl życia. Ważne jest, aby w ferworze postanowień noworocznych lub zmian w codziennych nawykach żywieniowych myśleć o długofalowych efektach, a nie chwilowych trendach. Jeśli chcemy świadomie wprowadzić więcej produktów proteinowych do naszej diety, warto wybierać te, które mają prosty skład, niską zawartość cukrów prostych i tłuszczów nasyconych oraz zawierają min. 10 g białka/100 g lub 5 g/100 ml.
Anna Janiszewska-Janowicz, dietetyk


