Stasiek Kukulski, jeden z najczęściej wskazywanych faworytów polskich preselekcji do Eurowizji, zaskakuje spokojem i pewnością siebie. W rozmowie z Mateuszem Opyrchałem w podcaście „Studio 96” RMF FM otwarcie przyznaje, że… trema właściwie go nie dotyczy.
Wychodząc na scenę i śpiewając, nie czuję stresu. Po prostu robię swoje
Mówi wprost Stasiek Kukulski
Artysta nie ukrywa, że muzyka była dla niego jedyną możliwą drogą od dziecka, choć ta decyzja wiązała się z samotnością i brakiem zrozumienia ze strony rówieśników. – Czasami mam wrażenie, że z ludźmi w moim wieku totalnie się mijamy myślami – przyznaje.
Kukulski odnosi się też do hejtu w sieci i eurowizyjnych komentarzy sugerujących zmiany w utworze. – Przecież ja byłem pewny tej piosenki. Czemu miałbym coś zmieniać? – podkreśla, zaznaczając, że nie zamierza iść na kompromisy kosztem autentyczności.
Zapowiada minimalistyczny występ bez tancerzy i innych elementów – pełne one man show. – Chcę być sam na scenie i zrobić całe show samemu – deklaruje.
W rozmowie nie brakuje też wątków stricte plotkarskich – marzeń o duecie z Quebonafide, sympatii do Michała Szpaka, który miał zapytać go o wspólny numer, oraz zaskakującej szczerości w temacie matury. – Matura nie ucieknie – kwituje.
Całość rozmowy pokazuje Kukulskiego jako artystę bez kompleksów, ale też bez pozy – świadomego, upartego i gotowego wziąć odpowiedzialność za każdy dźwięk i każdą decyzję.


