Piotr Mróz, zwycięzca jednej z edycji „Tańca z Gwiazdami”, gościem drugiego odcinka programu „Gwiazdy z Tańcami” w RMF FM. W rozmowie wrócił do kulis swojego udziału w show, medialnych afer, relacji z jurorami i uczestnikami, a także do ceny, jaką zapłacił za intensywną walkę o Kryształową Kulę.
Mróz przyznał, że od samego początku nie zakładał zwycięstwa i nie wybiegł myślami do finału. Jak podkreślał, jego strategią było skupienie się wyłącznie na kolejnym odcinku i pracy, na którą miał realny wpływ.
– Nigdy nie wybiegałem dalej niż poza kolejny odcinek. W pierwszym nie myślałem, czy wygram, tylko czy przejdę dalej – mówił w RMF FM.
Jak się okazuje, nie tylko widzowie, ale również bukmacherzy nie dawali mu szans. Aktor zdradził, że przed startem edycji był typowany jako pierwszy do odpadnięcia, co dziś wspomina z dużym dystansem.
W rozmowie nie zabrakło wątku nauki tańca od podstaw. Mróz otwarcie przyznał, że przed programem nie miał żadnego doświadczenia tanecznego, a zamiast klasycznych lekcji, korzystał z internetowych poradników.
– Pomógł mi YouTube i nauka podstawowych ruchów bioder. Dla amatora to było wystarczające – przyznał.
Jednym z bardziej wyrazistych fragmentów rozmowy były kulisy medialnych afer, które przez lata narosły wokół jego osoby. Mróz nie ukrywa, że jego szczerość często prowadziła do głośnych nagłówków i kontrowersji, choć, jak podkreślał, nigdy nie działał z premedytacją.
– Czasem szczerość jest atutem, a czasem problemem, bo robię sobie wrogów – mówił.
Odniósł się także do relacji z Agnieszką Kaczorowską, podkreślając, że choć zdarzały się słowne przepychanki, to w momentach, gdy uznał, że media zbyt mocno ingerują w jej życie prywatne, publicznie stawał w jej obronie.
Mróz poruszył również temat głośnych wypowiedzi, które stały się viralami, w tym żartów odebranych przez część odbiorców zupełnie serio.
– Najbardziej przeraża mnie to, że ludzie nie zobaczyli ironii i sarkazmu – przyznał.
W rozmowie pojawił się także wątek presji związanej z życiem prywatnym w trakcie emisji programu. Aktor zdradził, że wielokrotnie sugerowano mu oświadczyny na antenie, co z czasem zaczęło go męczyć.
Dużo miejsca poświęcono także jurorom „Tańca z Gwiazdami”. Mróz nie krył uznania dla obecnego składu jury, szczególnie dla Tomasza Wygody, którego dziś uważa za swojego ulubionego jurora.
– Wszystko w punkt, z klasą i z ogromną wiedzą – ocenił.
Zwycięzca „Tańca z Gwiazdami” opowiedział też o fizycznej i psychicznej stronie udziału w programie. Intensywne, wielogodzinne treningi, dodatkowa praca po próbach oraz ogromny nacisk na regenerację były dla niego codziennością.
– Podszedłem do programu bardzo sportowo. Trening, a potem regeneracja, sen, jedzenie i zimna woda – mówił, zdradzając, że morsowanie pomogło mu przetrwać najbardziej wymagające momenty.
W rozmowie wrócił również do współpracy z partnerką taneczną Hanią Żudziewicz, podkreślając, że ich relacja była oparta wyłącznie na pracy i pełnym skupieniu na treningach. Co ciekawe, w przeciwieństwie do wielu innych edycji, w jego przypadku media nie doszukiwały się romansu.
Na koniec Mróz jasno podsumował swój stosunek do programu po latach.
– Nie żałuję udziału w „Tańcu z Gwiazdami”. To była bardzo ciężka, ale niezwykle ważna przygoda zawodowa – podkreślił.


