W rozmowie z Kayah w podcaście „Kayah Zaprasza” w RMF CLASSIC jedna z najważniejszych postaci polskiej kultury żydowskiej wróciła do rodzinnych doświadczeń związanych z Holokaustem i Marcem ’68. Gołda Tencer opowiedziała o pamięci, którą niesie drugie pokolenie ocalałych, o dziesięciu latach bez własnej siedziby Teatru Żydowskiego i o tym, dlaczego mimo wszystko nigdy nie wyobrażała sobie życia poza Polską.
Gołda Tencer od dekad buduje most między polską i żydowską historią. Aktorka, dyrektorka Teatru Żydowskiego i twórczyni Festiwalu Warszawa Singera w rozmowie z Kayah wróciła do tematów, które towarzyszą jej przez całe życie – pamięci, tożsamości i odpowiedzialności za zachowanie historii kolejnych pokoleń.
Szczególne miejsce zajęły wspomnienia o ojcu, który przeżył getto warszawskie, Auschwitz i Majdanek. Jak przyznała, doświadczenia wojenne odcisnęły piętno nie tylko na tych, którzy przeżyli Zagładę, ale także na ich dzieciach.
– My jesteśmy drugim pokoleniem po Holokauście. To my dziś niesiemy tę pamięć dalej.
W rozmowie nie zabrakło również wspomnień o Marcu ’68 i losach tysięcy polskich Żydów zmuszonych do opuszczenia kraju. Tencer podkreślała, że dla wielu rodzin była to kolejna życiowa tragedia po wojennych doświadczeniach.
Jednym z najbardziej emocjonalnych momentów rozmowy był powrót do historii Teatru Żydowskiego. W tym roku mija dziesięć lat od momentu, gdy zespół stracił swoją siedzibę przy Placu Grzybowskim.
– Wyrzucono nas z miejsca, które było naszym domem. Najbardziej bolał sposób, w jaki to się odbyło.
Mimo wieloletniej tułaczki Teatr Żydowski nie przestał działać. Dziś wystawia spektakle w różnych miejscach Warszawy, a sama Tencer nie ukrywa, że wciąż marzy o nowej, stałej siedzibie dla zespołu.
W rozmowie pojawił się także temat współczesnych uprzedzeń i hejtu, z którym nadal spotyka się część społeczności żydowskiej w Polsce. Aktorka nie kryła, że najbardziej bolą ją próby podważania prawa do przynależności do kraju, w którym jej rodzina żyje od pokoleń.
– To jest także nasz kraj i nasza ojczyzna. Jesteśmy tutaj od pokoleń.
Mimo trudnych doświadczeń Gołda Tencer pozostaje optymistką. Wciąż tworzy nowe projekty, rozwija Festiwal Warszawa Singera i wierzy, że kultura oraz pamięć mogą skuteczniej łączyć ludzi niż polityczne i społeczne podziały.


