Sukces nie daje spokoju, a każda nowa książka zaczyna się od wątpliwości. W podcaście „W stylu Krychowiaka” Remigiusz Mróz opowiada o kulisach pisania, presji sukcesu i o tym, dlaczego nawet po milionach sprzedanych egzemplarzy wciąż czuje się jak debiutant.
Remigiusz Mróz, jeden z najpopularniejszych polskich pisarzy, był gościem podcastu „W stylu Krychowiaka”. W rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem opowiedział o pracy nad książkami, niepewności, która towarzyszy każdej nowej historii, oraz o drodze do literackiego sukcesu.
Autor bestsellerów przyznał, że proces pisania niemal zawsze zaczyna się od zwątpienia.
– Kiedy piszę książkę, mam wrażenie, że to najgorsza rzecz, jaką stworzyłem. Dopiero po czasie nabieram dystansu i zaczynam myśleć, że może nie jest aż tak źle – mówił.
W rozmowie pojawił się także temat popularności i pieniędzy, które często uznawane są za miarę sukcesu. Mróz podkreślał jednak, że dla autora najważniejsza pozostaje reakcja czytelników.
– Sprzedaż jest najbardziej wymiernym wskaźnikiem, ale najważniejsze jest to, czy książka wciąga czytelnika i przenosi go do innego świata – tłumaczył pisarz.
Autor opowiedział również o początkach swojej kariery i momencie, który zmienił jego życie – pierwszej propozycji wydawniczej.
– Najtrudniejsze było czekanie. Miesiącami dostawałem tylko informację, że książka jest czytana. A potem nagle przychodziła oferta i wszystko się zmieniało – wspominał.
W rozmowie pojawiły się także wątki ekranizacji książek, roli sztucznej inteligencji w literaturze oraz pomysł napisania nietypowej biografii Grzegorza Krychowiaka.


