Klaudia Zwolińska była gościnią Grzegorza Krychowiaka w podcaście „W Stylu Krychowiaka” w RMF FM, gdzie wróciła do jednej z najgłośniejszych sportowych kontrowersji ostatnich miesięcy. Olimpijka opowiedziała o fali krytyki, jaka spadła na nią po komentarzu dotyczącym Igi Świątek. Padły zaskakujące słowa o hejcie, medialnej presji i nierównym traktowaniu sportowców w Polsce.
Choć Klaudia Zwolińska ma za sobą historyczny sukces olimpijski, to jedna wypowiedź wywołała prawdziwą burzę w sieci. Sportsmenka odniosła się do sytuacji po gali, podczas której padły słowa interpretowane przez część internautów jako przytyk wobec Igi Świątek. Jak przyznaje dziś, skala reakcji była dla niej ogromnym zaskoczeniem.
„Pierwszy raz w życiu zetknęłam się z tak ogromnym hejtem. Nie byłam na to przygotowana i bardzo mnie to zabolało.”
W rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem Zwolińska podkreśliła jednak, że jej intencje zostały źle odczytane, a cała sytuacja pokazała, jak nierówno traktowani bywają sportowcy reprezentujący mniej medialne dyscypliny.
„Dla sportów niszowych taka nagroda może zmienić wszystko. To nie była wypowiedź przeciwko Idze – chodziło o pokazanie, że takie dyscypliny też istnieją.”
Do rozmowy włączył się także sam Krychowiak, który otwarcie przyznał, że presja i krytyka to codzienność osób funkcjonujących na najwyższym poziomie sportowym. Piłkarz zwrócił uwagę, że liderzy często świadomie biorą na siebie cały ciężar odpowiedzialności.
„Hejt może zniszczyć pewność siebie. Na najwyższym poziomie musisz nauczyć się odcinać, inaczej nie przetrwasz.”
Zwolińska zaznaczyła, że dziś patrzy na całą sytuację z dystansem, ale doświadczenie to uświadomiło jej, jak wielką siłę mają media i jak łatwo wyrwać słowa z kontekstu.
Jedno jest pewne – ta rozmowa ponownie otworzy debatę o tym, czy w Polsce wszyscy sportowcy rzeczywiście startują z tej samej pozycji.


