Po niemal trzydziestu latach pracy w Telewizji Polskiej Grażyna Torbicka podjęła jedną z najtrudniejszych decyzji zawodowych w swoim życiu i zrezygnowała z dalszej pracy na antenie. W rozmowie w podcaście „Kayah Zaprasza” w RMF CLASSIC dziennikarka po raz pierwszy tak szczerze wróciła do tamtych wydarzeń, opowiadając o przełomowych momentach swojej kariery, życiowej dojrzałości i decyzjach, które na zawsze zmieniły jej życie.
Podczas rozmowy z Kayah Grażyna Torbicka wróciła do momentu, który stał się początkiem zupełnie nowego etapu w jej zawodowej drodze. Po latach prowadzenia autorskiego programu „Kocham Kino” zobaczyła na antenie materiał, którego nigdy sama nie zaakceptowałaby jako części własnego programu.
„Pewnego dnia oglądałam własny program i zobaczyłam materiał, którego nigdy nie nagrałam i którego sama nigdy bym nie zaakceptowała. Wiedziałam, że nie mogę zostać w miejscu, gdzie coś takiego mogło się wydarzyć.”
Dziennikarka przyznała, że decyzja o odejściu dojrzewała bardzo szybko, choć emocjonalnie była jedną z najtrudniejszych w jej życiu.
„To była bardzo ciężka noc, ale zawsze wierzyłam, że jeśli pracujesz uczciwie i z pasją, to poradzisz sobie dalej.”
W rozmowie pojawiły się także bardziej osobiste refleksje dotyczące dojrzałości i zmieniającego się podejścia do życia. Grażyna Torbicka nie ukrywa, że dziś właśnie ten etap życia uważa za szczególnie ważny.
„Dojrzałość jest fantastyczna, bo daje spokój. Lepiej znasz siebie, swoje potrzeby, swoje słabości i swoje mocne strony.”
Kayah poruszyła również temat relacji i partnerstwa, przyznając, że z wiekiem człowiek zaczyna znacznie bardziej świadomie podchodzić do własnych wyborów.
„Myślę, że fajniej idzie się przez świat we dwoje. Ale mnie już byle co nie interesuje, bo byle co już miałam.”
Choć Grażyna Torbicka od lat pozostaje jedną z najbardziej cenionych kobiet polskich mediów, sama podkreśla, że najważniejsze decyzje podejmowała zawsze w zgodzie ze sobą i nigdy nie bała się zaczynać od nowa.


