Czy naprawdę istnieje coś, czego nie da się racjonalnie wyjaśnić? W najnowszym odcinku podcastu Kayah Zaprasza w RMF Classic atmosfera zrobiła się wyjątkowo tajemnicza. Gościnią artystki była Wróżka Aida, która bez wahania opowiedziała o energii, życiu po śmierci i znakach, które – jak przekonuje – wysyłają do nas bliscy po odejściu. Padły słowa, które dla wielu mogą okazać się naprawdę zaskakujące.
W najnowszej odsłonie podcastu Kayah Zaprasza w RMF Classic pojawiła się Aida Kosojan-Przybysz, szerzej znana jako Wróżka Aida – postać od lat budząca ogromne emocje wśród osób interesujących się duchowością, intuicją i tym, co znajduje się poza tym, co widzialne.
Rozmowa bardzo szybko zeszła na tematy, które od lat fascynują, ale i dzielą opinię publiczną. Mowa o energii, przeczuciach i obecności tych, którzy fizycznie odeszli.
„Ja wierzę, że nasi bliscy nigdzie nie znikają. Oni cały czas są przy nas, tylko my nie zawsze umiemy to dostrzec.”
W trakcie rozmowy Wróżka Aida opowiedziała również o tym, że człowiek często niesie w sobie nie tylko własne emocje, ale również doświadczenia i lęki przekazywane przez wcześniejsze pokolenia.
„Często nosimy w sobie emocje, które wcale nie zaczęły się od nas. Historie naszych przodków zostają w człowieku na bardzo długo.”
Najmocniejszy moment rozmowy pojawił się jednak wtedy, gdy Kayah zapytała swoją gościnię wprost o śmierć i to, co – jej zdaniem – dzieje się później.
„Po drugiej stronie nie ma końca. Jest tylko miłość. Śmierć to nie zamknięcie historii, ale przejście do kolejnego etapu.”


