W pierwszym tygodniu nowego roku szkolnego wraca pytanie, które rodzice zadają od pokoleń: kim będą ich dzieci w przyszłości? Jednak dziś odpowiedź „lekarzem”, „nauczycielką” czy „prawnikiem” coraz rzadziej oznacza wybór jednej drogi na całe zawodowe życie. O przyszłości młodych może zdecydować nie tylko to, jaki zawód wybiorą, ale czy będą potrafili uczyć się, zmieniać kierunek i odnajdywać się w nowych warunkach.
Lekarzem, nauczycielką, prawnikiem. Przez lata takie odpowiedzi uspokajały rodziców: dziecko miało plan, a wybrany zawód miał zapewnić mu przyszłość. Dziś coraz trudniej obiecać, że raz obrana droga wystarczy na całe życie. Możemy jednak wskazać, czego młodzi będą potrzebowali, żeby o swoim życiu zawodowym decydować.
Z rozmowy z prof. Dominiką Maison, psycholożką z Uniwersytetu Warszawskiego, Martą Ulman, Senior Marketing & Brands Manager w Grupie Pracuj, oraz Rafałem Ciszewskim, specjalistą HR i digital marketingu, wyłania się odpowiedź: pierwszy zawód nie musi być ostateczną definicją człowieka. Część młodych pozostanie w wybranej profesji, ale będzie wykonywać ją inaczej. Inni przeniosą swoje umiejętności do dziedzin, których dziś jeszcze nie biorą pod uwagę albo które nie istnieją. Ich przyszłości nie da się zamknąć w nazwie jednego zawodu.
Od psychologii do projektowania gier
Prof. Dominika Maison przywołuje przykład osoby z wykształceniem psychologicznym, która zdecydowała się projektować gry komputerowe. Przekonuje, że kierunek studiów nie musi wyznaczać granic zawodowego życia. Ekspertka obserwuje podobną potrzebę poszukiwania nowych doświadczeń także jako pracodawczyni.
Przychodzą, mówią: „Fajnie mi się tu pracuje, ale ja chcę poszukać w życiu czegoś nowego”.
prof. Dominika Maison
Czego powinna uczyć szkoła, jeśli gotową odpowiedź mamy w kilka sekund?
Wskazana przez Martę Ulman zdolność oduczania się dotyczy porzucania utrwalonych nawyków, które w nowych warunkach przestają służyć. W jej ocenie młodzi, niemający za sobą kilkunastu czy kilkudziesięciu lat pracy według określonych zasad, mogą łatwiej przyjmować nowe sposoby działania. Sama otwartość nie oznacza jednak, że są do wszystkich zmian przygotowani.
Nie znaczy to, że edukacja traci znaczenie. Wręcz przeciwnie – zmienia się znaczenie kompetencji, które dzięki niej zdobywamy. Dostęp do gotowej odpowiedzi nie zastępuje umiejętności jej oceny. Potrzebujemy zdolności wyszukiwania informacji, sprawdzania ich wiarygodności i samodzielnego wyciągania wniosków.
Edukacja jest sposobem na trenowanie mózgu, naukę logicznego myślenia, na łączenie kropek i faktów.
prof. Dominika Maison
AI zmieni zadania. Nie zwolni nas z uczenia się
Według ekspertów wpływ sztucznej inteligencji na pracę należy rozpatrywać przede wszystkim przez pryzmat zmiany wykonywanych zadań, nie wyłącznie znikania całych zawodów. Lekarze czy prawnicy nadal będą potrzebować specjalistycznego wykształcenia, ale także umiejętności korzystania z nowych narzędzi. Przygotowanie do zawodu nie zakończy się więc wraz z uzyskaniem dyplomu.
Nie chodzi więc wyłącznie o przewidywanie, które zawody zmieni lub zastąpi AI. Z perspektywy młodych równie istotne jest przygotowanie do rzeczywistości, w której technologia będzie zmieniała sposób wykonywania pracy także w profesjach, które dobrze znamy.
Nie ma też gwarancji, że technologia natychmiast odda pracownikom więcej wolnego czasu. Ulman zwraca uwagę, że wzrost wydajności może prowadzić do zwiększenia oczekiwań wobec zatrudnionych.
AI zwiększa naszą efektywność, co oznacza, że dostajemy więcej obowiązków, a nie pracujemy krócej.
Marta Ulman
Firmy, które udają, że ci ludzie zostaną na lata, popełniają ogromny błąd.
Rafał Ciszewski
Dla rodziców oznacza to zmianę sposobu rozmowy o przyszłości. Pytanie „kim chcesz zostać?” nadal ma sens, jeśli nie staje się zobowiązaniem, z którego dziecko będzie rozliczane po latach. Potrzebne jest wsparcie w poznawaniu własnych możliwości, zdobywaniu wiedzy i podejmowaniu kolejnych decyzji. Co ważne, w świecie technologii także młodzi mogą uczyć dorosłych.
Dlatego wraz z początkiem nowego roku szkolnego być może warto nieco inaczej postawić pytanie o przyszłość dzieci. Nie tylko: „kim zostaniesz?”, ale również: „czy będziesz potrafił wybrać ponownie, kiedy zmienią się warunki?”.
Kim więc będą nasze dzieci? Nie znamy dziś wszystkich nazw ich przyszłych zawodów. Wiemy natomiast, że mogą być kolejno specjalistami w różnych dziedzinach albo przez lata rozwijać jedną profesję, zmieniając sposób jej wykonywania. Dlatego równie ważne jak pierwszy wybór będzie to, czy potrafią dokonać następnego. Krytyczne myślenie pomoże im ocenić, czego potrzebują. Umiejętność uczenia się i oduczania – zrobić kolejny krok. A zdolność adaptacji – odnaleźć się w nowej roli, firmie i relacjach.
Umiejętność przystosowywania się do nowych warunków, wchodzenia w nowe światy, nowe firmy i nowe relacje – umiejętność zmiany, adaptacji – będzie miała kluczowe znaczenie.
Rafał Ciszewski


