Michał Piróg był gościem podcastu „P.S. I LOVE YOU By Ama” w RMF FM. W szczerej rozmowie z Amą Sieklucką opowiedział o powodach odejścia z TVN po 15 latach, powrocie do aktorskich marzeń oraz przełomowych momentach, które ukształtowały jego życie. Wśród nich znalazło się także odkrycie własnej orientacji seksualnej i żydowskich korzeni.
Przez lata Michał Piróg był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN. Widzowie kojarzyli go przede wszystkim z programami „You Can Dance” i „Top Model”. Jak przyznał w podcaście, decyzja o zakończeniu wieloletniej współpracy nie była spontaniczna. Myślał o niej od dawna, jednak przez lata pozostawał wierny ludziom i projektom, które współtworzył.
– Już dziesięć lat temu miałem poczucie, że chyba powinienem odejść z „Top Model”. Ale jestem bardzo wierny ludziom i projektom. Ciągle mówiłem sobie: jeszcze jeden sezon, jeszcze chwilę.
Piróg podkreślił jednocześnie, że nie rozstał się ze stacją w złej atmosferze. Wręcz przeciwnie – z dużą wdzięcznością wspomina lata spędzone przed kamerami. Z czasem coraz bardziej przeszkadzała mu jednak łatka medialna, która zaczęła definiować go zawodowo.
Jak tłumaczył, przez wiele lat był postrzegany przede wszystkim jako „pan od Top Model”, co utrudniało mu realizację innych zawodowych marzeń. Tymczasem jego pierwszą pasją był teatr i aktorstwo. Jeszcze zanim taniec zdominował jego życie, przygotowywał się do szkoły filmowej i marzył o scenie.
Po latach postanowił wrócić do tych planów. Dziś gra w spektaklach teatralnych, angażuje się w nowe projekty i świadomie buduje kolejny etap swojej kariery.
Rozmowa zeszła również na bardziej osobiste tematy. Piróg wrócił wspomnieniami do okresu dojrzewania i momentu, w którym uświadomił sobie swoją orientację seksualną.
– W okresie dojrzewania zdałem sobie sprawę, że jestem homoseksualistą. To nie było najłatwiejsze doświadczenie. Nagle musisz przemeblować całe swoje życie. Zmieniają się relacje, sposób, w jaki patrzą na ciebie inni ludzie.
Artysta przyznał, że podobnych momentów przełomowych było w jego życiu więcej. Jednym z nich było odkrycie żydowskich korzeni swojej rodziny. Jak podkreślał, pozwoliło mu to lepiej zrozumieć własną historię oraz spojrzeć na siebie z zupełnie nowej perspektywy.
Mimo wielu zmian, które zaszły w jego życiu, Piróg nie uważa, że buduje siebie od nowa. Znacznie bliższe jest mu myślenie o odkrywaniu kolejnych warstw własnej tożsamości i podążaniu za ciekawością świata.


